Nie sprawdzamy, czy jesteście źródłem.
Pomagamy Wam nim zostać.
Wiele narzędzi oferuje wydawcom sam monitoring cytowań: dashboard pokazujący, czy model wspomina Wasz serwis. My idziemy dalej. Pomagamy zbudować pozycję źródła, po które modele AI faktycznie sięgają, bo dokładnie to robimy z własną siecią mediów.
Dlaczego sam monitoring to za mało.
Dashboard pokazuje, że model zacytował Was cztery razy w tym miesiącu. Redakcję obok zacytował czterdzieści. Narzędzie podaje obie liczby i na tym kończy swoją rolę.
Monitoring cytowań to towar dostępny w wielu tanich narzędziach i nie na nim polega Wasza przewaga. Prawdziwe pytanie brzmi inaczej: co sprawia, że model wybiera tamtą redakcję. Odpowiedź wymaga zrozumienia, jak modele oceniają wiarygodność źródeł, i konkretnych działań, nie samego pomiaru.
Co robimy, bo sami to robimy.
Budujemy własną sieć portali, które model AI ma traktować jako wiarygodne źródło. Każdą hipotezę o tym, co wpływa na cytowanie, sprawdzamy najpierw na swoich mediach. Doradzamy z pozycji redakcji, nie obserwatora.
Dla wydawców oznacza to konkretną pomoc w czterech obszarach.
Jak wygląda współpraca.
Najpierw sprawdzamy, jak dziś wygląda Wasza obecność jako źródło w odpowiedziach AI. Potem pokazujemy, co sprawia, że model wybiera inne redakcje. Na końcu pomagamy to zmienić, opierając się na tym, co sami robimy z własną siecią mediów.
Pełny opis oferty dystrybucyjnej: Media i dystrybucja.
Pytania wydawców i redakcji
Nie tylko, i to celowo. Monitoring pokazuje stan, ale sam w sobie nie zmienia pozycji Waszego serwisu. Skupiamy się na tym, co faktycznie buduje wiarygodność źródła w oczach modeli.